Kostov Pańta Konrad Trio „Konwersacje”

Studio Realizacji Myśli Twórczych, 2017

 „Konwersacje” to pierwsza wydana w Polsce płyta, dzięki której słuchacze mają możność poznania Konstantina Kostova. Bułgarski pianista, wykładowca monachijskiej Hochschule für Musik und Theater nagrywał już w Niemczech ze swoimi rodakami. Miał też już możliwości współpracy z polskimi muzykami, a  na „Konwersacjach” skład klasycznego tria uzupełnia doświadczona, zgrana sekcja rytmiczna Paweł Pańta – Cezary Konrad.

Album firmuje swoimi nazwiskami cała trójka i rzeczywiście łatwo stwierdzić można, że choć oryginalne kompozycje niemal bez wyjątku pochodzą od pianisty (poza perkusyjnym monologiem) to płyta jest rozmową trzech równoprawnych muzyków, a nie dyskusją zdominowaną głosem fortepianu.  Przyznam, że na samym początku, jeszcze przed rozpoczęciem słuchania, trochę mnie to wydawnictwo rozdrażniło. Lista utworów sugerowała nieco bezładny miszmasz: Chopin, Gershwin, Albinioni, Monk, solowe interludia i zespołowe improwizacje. Tylko godzina grania i aż piętnaście utworów, z czego jedna trzecia, sądząc z czasów trwania ma charakter muzycznych przerywników.  Jednak z tego niezbyt zachęcającego początku objawił mi się niespodziewanie dobry album.

Najmocniejszymi punktami płyty są cztery tytułowe „Conversations” odchodzące nieco od pozostałych, bardziej melodyjnych nagrań. Najbliższa ich klimatom jest interpretacja monkowskiego „Evidence”. Dwa wykonane solo przez Kostova „Piano monologs”, choć są na płycie wyraźnie wyodrębnione – nie tylko tytułem – potraktować można, jako wstępy do pojawiających się po nich „Consolation” i wspomnianego już utworu Monka. Jako miłośnik dłuższych form nieco żałuję, że nie są po prostu długimi, solowymi intrami do tych nagrań, płynnie przechodzącymi w zespołowe interpretacje właściwych tematów. Nieco kontrowersyjnie, acz bardzo oryginalnie wypada „I Got Rhythm” Gerswina. Za to znakomitym zakończeniem jest „Recardo Bossa Nova” brazylijskiego klasyka, pianisty i kompozytora Djalmy Ferreiry. Dobre wykonania bronią koncepcji płyty, choć według mnie mogłaby być ona jeszcze lepsza, gdyby chociażby zrezygnować z interpretacji klasycznych i aż za dobrze znanych kompozycji Albinioniego i Chopina, a w zamian za to rozbudować „konwersacyjną” zawartość płyty.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s