Marcin Olak „Quartet Bessarabian Journey”

Fundacja Słuchaj, 2016

Prezentowany na Bessarabian Journey program zamówiony został przez organizatorów Festiwalu Nowa Muzyka Żydowska. Jeden z twórców Festiwalu i jego Dyrektor Artystyczny, Miron Zajfert  skierował  Marcina Olaka właśnie w stronę Bessarabii. Możemy sobie zadać  pytanie  dlaczego właśnie tam ? Kraina ta, mogła by być swoistym symbolem symbiozy kultur.

Położna na terenach dzisiejszej Mołdawii i Ukrainy zamieszkiwana była przez mieszankę narodowościową, którą w dość znacznej ilości stanowiła właśnie ludność pochodzenia żydowskiego. Wojny i polityka sprawiły, że tamten świat zniknął. Marcin Olak szukał więc natchnienia w kijowskich  archiwach słuchając starych nagrań i studiując dawne zapisy nutowe.  Powstałe kompozycje nagrane zostały na  żywo w sali Narodowego Instytutu Audiowizualnego w marcu bieżącego (2016) roku. Obok lidera projektu w składzie kwartetu zagrali: Krzysztof Szmańda na perkusji, Maciej Szczyciński na basie oraz Patryk Zakrocki na altówce.  Siedem spośród dziewięciu nagranych utworów opartych jest na tradycyjnych melodiach z Bessarabii. Pozostałe dwa to kompozycje duetu Zakrocki – Olak oraz samego Marcina Olaka. Zamysł przeniesienia znalezionych tematów na grunt współczesnej muzyki powiódł się znakomicie.

Trzy kwadranse – z niewielkim okładem – tego programu to jednak  podróż wcale nie tak oczywista. Źródła poszczególnych muzycznych motywów są często wyraźnie zaznaczone, jednak utwory kierują się potem w stronę jazzu, muzyki klasycznej, improwizacji. Na Bessarabian Journey nie należy się spodziewać prostego odegrania melodyjek ludowych. Widać, a w zasadzie słychać na tej płycie kawał solidnej roboty wykonanej przy komponowaniu, aranżacji i wykonaniu całości. Wyróżnianie któregokolwiek z muzyków  było by krzywdą dla pozostałych. Na wysokie oceny zasłużył bez wyjątku cały kwartet.

Wskazywanie któregoś  z fragmentów płyty także nie powinno przysłaniać faktu, ze mamy do czynienia ze spójną, równą i świetną całością.  Mnie w pamięć zapadły Mazltov  zagrany przez gitarę i bas subtelnie wspomagane perkusją, Missing Landscape wykonane w duecie Zakrocki –Olak oraz Shabes Nign I z rockowym brzmieniem gitary, powtórzonym potem w finałowym i tytułowym Bessarabian Journey. Dla porządku i ku chwale Wydawcy nadmienić należy, że płyta ukazała się staraniem Fundacji Słuchaj.

Premierowa publikacja: http://polish-jazz.blogspot.com/2016/09/marcin-olak-quartet-bessarabian-journey.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s