Mateusz Gawęda Trio „Falstart”

Audio Cave, 2018

Jakiś czas szukałem klucza do odczytania tej płyty. Ot choćby zastanawiając się nad rozwikłaniem sensu tytułu albumu. Bywa to czasem zgubne, bo można zupełnie rozminąć się z zamierzeniami twórcy, ale ty razem, ów tytułowy „Falstart” pasuje mi do nieustannych zaskoczeń, jakie funduje słuchaczowi trio. Do ustawicznego wypychania odbiorcy z komfortowej strefy wpisania muzyki w określone ramy.

„Nie tak szybko! Falstart” zdaje się mówić Mateusz Gawęda moim odczuciom. Spodobało się? To… robimy woltę. Zmieniamy wszystko o sto osiemdziesiąt stopni. Z ballady przeskakujemy w ponure tony, a potem w elektronikę i zgrzytliwe przesterowane dźwięki („White Volvo”).  Współczesną muzykę improwizowaną, przełamiemy melodią, by bardzo szybko rozmyślić się i powrócić w pierwotne rejony („Falstart”). Fortepianowy motyw, który zdaje się zaledwie intrygującym wstępem, nie zostanie rozwinięty aż do końca czterominutowej kompozycji.

Za to pianista stworzy z niego zarówno tło dla kapitalnej, dynamicznej solówki perkusji, a z drugiej strony spokojny, przepiękny solowy finał („Old House” – zaczynający płytę, mój faworyt spośród całości). Gawęda nie okopuje się na bezpiecznych pozycjach i nie pozwala na to odbiorcy. Cały czas zmuszając do skupienia, uważnego słuchania, wyłapywania drobiazgów, szczegółów, niuansów. Muszę jednak przyznać, – choć nie dotyczy to mnie, – że takie rozwiązanie ma jedną wadę: mniej cierpliwych słuchaczy ustawiczne zmiany mogą dość szybko zniechęcić.

Prawie godzina muzyki, siedem utworów, wszystkie to oryginalne kompozycje lidera tria. Druga płyta zespołu stanowi rozwinięcie formuły znanej z debiutanckiego albumu zespołu „Overnight Tales”. Nie jest to jednak prosta kontynuacja. Inaczej, bowiem zostały rozłożone akcenty. Przeważa inna stylistyka. Więcej jest muzyki improwizowanej, śmielej idącej w kierunku awangardy. Wyraźnie zaznacza się odważne korzystanie z preparacji instrumentów czy elektroniki.

Aktywności Mateusza Gawędy można obserwować z podziwem, śmiało stawiając go w czołówce najbardziej zapracowanych polskich muzyków. Jednocześnie udział tego muzyka powoli staje się gwarantem, że prezentowany projekt będzie wydarzeniem, co najmniej ciekawym, bez wątpliwości interesującym, pełnym emocji i wrażeń. Komplementy należą się także pozostałym dwóm członkom tria. Alan Wykpisz i Grzegorz Pałka, zagrali także na debiutanckiej płycie zespołu. Na opisywanym tu albumie znakomicie uzupełniali Mateusza Gawędę zarówno, jako klasyczna sekcja rytmiczna jak i w charakterze solistów. Stała współpraca studyjna i koncertowa zaowocowała albumem, któremu miana falstartu, przypisać nie sposób.

Premierowa publikacja http://polish-jazz.blogspot.com/2018/04/mateusz-gaweda-trio-falstart-2018.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s