The Beat Freaks —“Leon”

Geteway Music, 2016

Lubię odkrywać nowe rzeczy, dostawać coś niespodziewanego, nieoczekiwanego. Takie miłe zaskoczenia od samego początku serwowała mi płyta The Beat Freaks. Nowy zespół? W zasadzie tak. Kiedy jednak spojrzymy na współtworzących go muzyków będziemy mieli pierwszą niespodziankę. Tomasza Licaka oraz Radka Wośkę znają i poważają fani jazzu, nie tylko w Polsce.

Michała Starkiewicza i Pawła Grzesiuka także nietrudno skojarzyć – chociażby z koncertowych występów z artystami z najwyższej półki, choć nie zawsze z tej jazzowej. The Beat Freaks nie są więc składem anonimowym. Skąd natomiast wziął się „Leon”? Album miał w założeniu być hołdem oraz próbą ocalenia twórczości mitycznego barda czasów gwałtownej industrializacji Leona Kokakiewicza. Zafascynowanego maszynami innowatora i wizjonera. Postaci, o której nie poczytamy sobie w przepastnych zasobach Internetu, choćby z tego powodu, że nikt taki nigdy nie istniał.

Dziewięć chwytliwych kompozycji zepołu wyróżnia pierwszoplanowa rola saksofonu (i klarnetu) Tomasza Licaka, wspomaganego w solowych partiach gitarowymi popisami Michała Starkiewicza – inicjatora powstania tego projektu. Bas i perkusja nie pchają się na pierwszą linię, ale potrafią zaznaczyć swoją obecność. Chociażby w utworze „Solaris” kapitalnie poprowadzonym przez Radka Wośkę z solówką i fantastyczną zmianą rytmu w okolicach połowy utworu. Czy też w tanecznym „Pod nóżkę” z rytmicznym, rozkołysanym basem urozmaiconym dyskusją gitary i saksofonu. To utwór, który mnie przypadł do gustu najbardziej, choć pozostałym również trudno odmówić zalet. Uwagę przykuwają jeszcze spokojne, balladowe „Bright Eye” i „Ludowo”, który po „ludowe” inspiracje sięga niekoniecznie w stronę naszych rodzimych okolic.

Płyta niespodziewanie raczej lekka – niespodziewanie, bowiem duńskie doświadczenia połowy składu sugerowałyby raczej mocno improwizowany repertuar. Za to wymyślona i zagrana z dużą klasą. Zdecydowanie zachęcająca do sięgania po jazz. Mam nadzieję, że The Beat Freaks znajdą jeszcze kiedyś kolejne ślady działań Leona Kokakiewicza i podzielą się nimi ze światem.

Premierowa publikacja: http://polish-jazz.blogspot.com/2016/12/the-beat-freaks-leon-2016.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s